W jednym z wpisow zwrocilem uwage na obiecujace poczatki znajomosci Aranii i Antka. Nic nie wskazywalo na to, iz juz wkrotce wysmienite relacje obu panow zamienia sie w nieustajaca walke na slowa.
Od czego sie zaczelo? Pewnego dnia na blogu Aranii pojawily sie obrazliwe komentarze, ktorych tresc wskazywala, ze ich autorami sa - o zgrozo - Antek i Damcio Frog! Obelgi skierowane do Aranii byly wyjatkowo duzego kalibru. Arania postanowil powziac odwet na Antku i Damciu, nie mial jednak pewnosci, ze to oni chowali sie pod nickami "gosc"! Na nic zdaly sie tlumaczenia Antka i Damcia, Arania nie przyjmowal do wiadomosci, ze jego przyjaciele moga byc niewinni. Wytoczyl ciezkie dziala i oskarzyl Antka oraz jego przyjaciolke o usilowanie kradziezy bulek, do ktorej nie doszlo, gdyz wspanialomyslny Arania postanowil zaspokoic ich glod, kupujac dwa duze kebaby. Jak latwo sie domyslic, Antek nie przyznal sie do niczego, jednoczesnie zarzucajac Aranii kradziez baterii, ktore ten pozyczyl od Antka na tzw. "wieczne nieoddanie".
Jak widac, cala sprawa jest bardzo zawila, dlatego nie zdziwilbym sie, jesli strony konfliktu doszlyby do wniosku, ze same tak naprawde nie wiedza, co doprowadzilo do zniszczenia ich idyllicznych stosunkow.
Pragne jednak zawiadomic, ze blog powoli zaczyna spelniac swoje cele. Przed chwila Antek wyrazil chec polubownego zalatwienia sprawy - postanowil dac Aranii swoj adres, w celu spotkania sie, omowienia problemu i ostatecznego zazegnania konfliktu.
Nie tracmy nadziei! Jest jeszcze szansa na wspolne zdjecia i filmiki z pozdrowieniami od naszych bohaterow! Wiara i dobre checi czynia cuda!
-
Narratorres:
-
gość:
-
Diamond King:
Pokaż wszystkie (6) ›